ULUBIEŃCY SIERPNIA 2016


Wakacje za nami, rok szkolny rozpoczęty - więc przyszedł czas na moje hity kosmetyczne sierpnia. W tym zestawieniu pojawią się produkty, które swoimi zapachami przywołują wspomnienie lata. Wspomnę o rewelacyjnej masce do włosów o zapachu kokosa, produktach do pielęgnacji twarzy marki Origins, dobrym antyperspirancie oraz toniku firmy Clarins.




GlySkinCare 
Maska do włosów z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną

Zdecydowanie jedna z lepszych masek do włosów jakie używałam. Po pierwsze - cudowna, gęsta konsystencja, po drugie - rewelacyjny zapach oleju kokosowego, po trzecie - działanie - włosy po jej użyciu są bardzo dobrze nawilżone, miękkie i świetnie się rozczesują. Zdecydowanie poprawiła kondycję moich przesuszonych latem włosów. Pełna recenzja produktu pojawi się na blogu w przyszłym tygodniu.



ORIGINS
By All Greens™ Foaming Deep Cleansing Mask

Maskę do twarzy ze spiruliną firmy Origins, zakupiłam po przetestowaniu miniatury, którą dostałam do zakupów. Osobiście znalazłam dla niej inne zastosowanie, niż używanie jako standardową maseczkę. Głównie służy mi do oczyszczania skóry twarzy z użyciem szczoteczki sonicznej Clarissonic. Buzia jest po niej świetnie oczyszczona, gładka i nawilżona.


ORIGINS
GinZing Energy-boosting Moisturizer
Krem do twarzy

Polubiłam w nim jego lekką, beztłuszczową formułę (kremowo-żelową) oraz cudowny egzotyczny zapach, który pobudza do życia przy porannej pielęgnacji. Wchłania się błyskawicznie dając optymalne uczucie nawilżenia. Raczej do skóry mieszanej - posiadaczki cer suchych nie będą z tego kremu zadowolone. 


CLARINS
Łagodny Tonik Bezalkoholowy do Twarzy 
Extra-Comfort Toning Lotion

Kolejny produkt warty polecenia i jeden z lepszych toników jakie używałam. Przede wszystkim (i dla mnie najważniejsze) nie zawiera alkoholu, jest niezwykle delikatny i przynosi ulgę ściągniętej skórze po umyciu. Podoba mi się jego gęsta konsystencja i delikatny zapach.


Rexona
Active Shield
Antyperspirant w kulce

Znalazłam w jednym z pudełek ShinyBox i polubiłam od pierwszego użycia. Po pierwsze - bardzo podoba mi się w nim to, że szybko wysycha. Po drugie - spełnia swoje zadanie - jest skuteczny, dobrze chroni za równo przed plamami jak i przykrymi zapachami. Bardzo łagodny w działaniu, nie podrażnia i delikatnie pachnie.


5 komentarzy:

  1. Ciekawa jestem kosmetyków marki Origins. Z chęcią przetestowałabym maskę GlySkinCare, o której piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic:) Ale kosmetyki prezentują się interesująco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta maska do włosów jest na mojej liście zakupowej :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo zaciekawiła mnie maska z olejem kokosowym. Jak na razie używam olejku arganowego który jest świetny, muszę wypróbować tą maskę.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Paulla Beauty , Blogger