ULUBIEŃCY CZERWCA 2016


Dziś przyszedł czas na ulubieńców czerwca. Jak zwykle, wybrałam dla Was pięć produktów, które najbardziej zachwyciły mnie swoim działaniem. W tym miesiącu będzie to sama pielęgnacja - zarówno dla ciała, jak i dla twarzy.




ORIGINS
Drink Up Intensive, Overnight mask

O tej maseczce krążą już chyba legendy w blogosferze, dlatego jak tylko marka pokazała się w Polce zakupiłam egzemplarz dla siebie. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie mój hit.
Pierwsze wrażenie potęguje jej zapach, który według mnie jest obłędny i iście wakacyjny. Maseczka pachnie mieszanką najlepszych tropikalnych owoców tj. papaja, marakuja. Posiada gęstą, treściwą konsystencję, która działa dosłownie jak nawilżająco, odżywczy kompres dla naszej skóry. 


ORIGINS
Clean cleansing oil

Olejek do demakijażu również podbił moje serce, a demakijaż nim jest szybki i skuteczny. Rozpuszcza dosłownie wszystko, włącznie z topornym tuszem do rzęs. Podczas zmywania w kontakcie z wodą tworzy delikatną piankę. Buzia po użyciu jest idealnie oczyszczona i co najważniejsze nie występuje uczucie ściągnięcia. 


Evree
Krem ratunek dla stóp

Krem przypadł mi do gustu już po pierwszym użyciu. Ma bardzo treściwą konsystencje - a takie właśnie lubię. Doskonale się rozprowadza i cudownie pachnie - wyczuwam w nim nuty owoców tropikalnych. Jeśli chodzi o działanie to naprawdę przynosi ulgę suchej skórze stóp, a dodatkowo wyraźnie je odżywia. Mogę śmiało stwierdzić, ze jest jednym z lepszych jakie do tej pory stosowałam.


DermoFuture
Regenerująca kuracja z Witaminą C

Produkt z bardzo dużym stężeniem witaminy C, który ma przyjemną konsystencję, która szybko się wchłania. Po dłuższym czasie zauważyłam wyrównanie kolorytu mojej skóry, zniwelowanie lekkich przebarwień oraz poprawę jej kondycji. Cena jest zachęcająca, bo serum kosztuje w granicach 20-30 zł i z tego co widziałam jest również dostępne w Rossmannie.


Stara Mydlarnia
Peeling z witaminą C

Szukając taniego peelingu z dobrym składem natrafiłam na Starą Mydlarnię. Od razu skusiłam się na wersję z witaminą C. Muszę przyznać, że cena nie była wygórowana, a pojemnościowo peeling ma się dużo lepiej niż produkty firmy Organic. Bardzo podoba mi się bardzo gęsta i zbuta konsystencja tego produktu - co prawda trochę ciężko go wydobyć z opakowania, ale po dodaniu wody, możemy go rozcieńczyć do takiej konsystencji jaka nam odpowiada - więc jest to produkt uniwersalny.
Drobinki są bardzo ostre, w związku z czym jestem w stanie wykonać nim porządny peeling całego ciała lub stóp. Po zmyciu zostawia na skórze odżywczą warstwę, która sprawia że jest ona gładka, nawilżona i odżywiona.


3 komentarze:

  1. Mam ochotę na krem do stóp Evree, skoro fajnie nawilża suchą skórę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam serum z witaminą C i bardzo miło je wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Paulla Beauty , Blogger