Projekt denko - maj 2016


Miesiąc maj dobiega końca dlatego należy rozprawić się ostatecznie na blogu z pustymi opakowaniami po produktach kosmetycznych i wyrazić na ich temat opinię. Wszystkie produkty zakończyły swój żywot w maju, jednak większości z nich używałam przez dłuższy czas. W moim dzisiejszym zestawieniu znajdują się zarówno produkty godne polecenia oraz takie, którymi nie warto zawracać sobie głowy.






BeBeauty, Odżywka do włosów regeneracja i nawilżenie

Jak na odżywkę z 4,99 zł muszę przyznać, że spisała się całkiem dobrze i byłam pozytywnie zaskoczona jej działaniem. Z tą regeneracją to bym nie przesadzała, jednak fakt jest taki, że włosy po odżywce są miękkie i bardzo dobrze się rozczesują - a o to mi właśnie chodzi.
OCENA 4/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK


Nivea, diamond touch, Kremowy olejek pod prysznic

W przypadku tego produktu marketingowcy trochę poszaleli z hasłami na opakowaniu, bo produkt ten z konsystencją olejku nie ma nic wspólnego - tak mi się przynajmniej wydaje. Kupiłam go na jakiejś promocji w Rossmannie za grosze, pojemność robi wrażenie ale ze względu na dość rzadką konsystencję wydajność nie była powalająca. Największym plusem zdecydowanie jest zapach. Przyjemność z kąpieli dla zmysłów gwarantowana :)
OCENA: 3,5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: raczej TAK



Estee Lauder, Perfectly Clean

Produkt 2 w 1 - czyli pianka głęboko oczyszczająca do twarzy oraz maseczka. Ja stosowałam ten produkt wyłącznie jako piankę oczyszczającą. Produkt dość drogi, ale bardzo wydajny. Opakowanie starczyło mi na 5 miesięcy codziennego stosowania rano i wieczorem. Zmywa dosłownie wszystko, ale jest dość mocna (trzeba uważać na oczy) więc dla wrażliwców się nie nadaje.
OCENA: 5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK


Biolaven, Płyn micelarny

Miałam kiedyś z tej serii żel do mycia twarzy i byłam zachwycona, dlatego jak ujrzałam w drogerii Natura ten płyn to od razu włożyłam go to koszyka. 
Produkt nie jest drogi i może poszczycić się fajnym składem. Niestety dobry skład nie zawsze idzie w parze z dobrym działaniem. W porównaniu z moją ulubioną Biodermą ten płyn wypada bardzo słabo - trzeba się trochę namęczyć aby usunąć nim makijaż. 
OCENA: 2,5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: NIE


Sephora, Maska oczyszczająca

Byłam z niej bardzo zadowolona i nie bez powodu znalazła się w moich ulubieńcach miesiąca. Używałam jej głównie wtedy, kiedy moja skóra sprawiała mi problemy w postaci niechcianych niespodzianek. Ładnie je wysuszała przy czym nie dawała ogólnego uczucia ściągniętej i przesuszonej skóry.
OCENA: 5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK
(chociaż na stronie jej nie widać i nie wiem czy będzie jeszcze dostępna)


ISANA, Wiosenne mydło - rabarbar

Mydło jak mydło i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zapach - to jest coś, obok czego nie można przejść obojętnie. Szczególnie jak się jest fanką rabarbaru. Dla mnie pachnie obłędnie, a tak prozaiczna czynność jak mycie rąk sprawia niesamowite doznania zapachowe.
Do tego kosztuje grosze, czego chcieć więcej ?
OCENA: 5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK
(już nawet zrobiłam sobie zapas, bo wszystko co limitowane kiedyś się kończy)


Pharmaceris, Krem z 10% kwasem migdałowym

Ten krem jest moim wybawieniem i  z czystym sumieniem mogę polecić go osobom, którym skóra lubi płatać figle - doskonale radzi sobie z niedoskonałościami. Jest to już moje 6-7 zużyte opakowanie. Na razie robię sobie przerwę na okres letni, ale na jesieni na pewno do niego wrócę, tak samo jak do kuracji kwasami w salonie kosmetycznym, które zdziałały na mojej buzi cuda. 
OCENA: 5,5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK


LillaMai, Peeling algowy do ciała - miniaturka

Produkt nie zrobił na mnie wrażenia może dlatego, że nie bardzo przekonała mnie konsystencja. Mam wrażenie, że przez bardzo kremową konsystencję ten produkt słabo radzi sobie ze zdzieraniem.
OCENA: 3/5
CZY KUPIĘ PEŁNOWYMIAROWY: NIE


Wella Professionals, BRILLIANCE - Maska do włosów farbowanych

Uwielbiam ! Moje drugie zużyte opakowanie i na pewno nie ostatnie. Niesamowicie wygładza włosy, sprawia że są mięciutkie, lejące i bardzo dobrze się rozczesują. Za każdym razem po jej użyciu czułam się jakbym wyszła z salonu fryzjerskiego. Zapach obłędny i bardzo długo utrzymuje się na włosach. Cena nie jest wygórowana (od 60 zł na allegro) a do tego jest bardzo wydajna.
OCENA: 5,5/6
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK


YASUMI, Ampułki Lifting i Tensor

Zakupione w salonie kosmetycznym Yasumi po zabiegach ujędrniających na biust w celu podtrzymania efektu. Bardzo dobrze sprawdziła się jedna i druga. Na razie trudno mi wydać ocenę na ich temat, ze względu na małą pojemność i jednorazowy użytek.
CZY KUPIĘ PONOWNIE: TAK (po zabiegach)



Zużyłam też trzy maseczki do twarzy. Najbardziej do gustu przypadła mi ta pierwsza, niestety tak odcięłam górę saszetki, że nie widać nazwy firmy (zakupiona była w Rossmannie). Dwie pozostałe maseczki z Firmy Ziaja mnie nie zachwyciły i nie kupię ich ponownie.

10 komentarzy:

  1. To mydło Isany i kwas Pharmaceris także bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten żel Nivea, zupełnie niepozornie mnie zachwycił pierwszym razem. Ta seria Pharmaceris jest genialna na problemy ze skóra, miałam kilka produktów z serii.
    Mydełko Isana limitowane i u mnie bywa obecne :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mydełko o zapachu rabarbaru! Muszę zajrzeć czy jest w Rossie jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ! Ok 3 zł a radość gwarantowana :)

      Usuń
  4. Rabarbarowe mydełko bardzo polubiłam, zapach jest obłędny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam z tego nic niestety

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja uwielbiam produkty Ziai, najbardziej te z serii liście manuka :) https://e-ziaja.com/pl/blog/9_liscie-manuka-oczyszczanie-sk%C3%B3ry-normalnej.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam jedynie tę ostatnią maseczkę z Ziai, ale średnia :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Paulla Beauty , Blogger