PRIMARK - zakupy

PRIMARK - zakupy


Witajcie serdecznie,

Wczoraj wróciłam z urlopu z Holandii, a dziś tak jak obiecywałam na facebooku pokażę Wam moje zakupy z Primarka. W Eindhoven przy dworcu PKP znajduje się owy sklep i ma aż 4 piętra - raj na ziemi. Niestety trochę rozczarowałam się ubraniami i torebkami - nic ciekawego uwierzcie mi :) Moje zakupy skupiły się głównie na obuwiu i dodatkach - zapraszam w takim razie do oglądania:

 Białe sandałki na platformie (12 euro)

 Czarne sandałki płaskie (8 euro)

 Kolejne czarne sandałki (5 euro)

 Granatowe trampki (5 euro)

 Zwykłe czarne balerinki (5 euro)

 Czarny porfel Atmosphere (6 euro)

 Naszyjnik (3 euro)

 Naszyjnik (5 euro)
 Naszyjnik (4 euro)
 Naszyjnik (4 euro)

 Wisiorek (1,5 euro)

 Kolczyki (2 euro)

 Pilniczek (1,5 euro) oraz gąbka do podkładu (2 euro)

 Skarpetki do balerinek 2 pary (1,5 euro)

 Bidon na siłownię (2 euro)

 Szara bluza dresowa na zamek (9 euro)

 Skarpetki 7 par (3 euro)
Skarpetki białe 7 par (3 euro)

 Skarpetki 5 par (3 euro)

 Biustonosz (5 euro)

 Zwykłe czarne getry bawełniane (4 euro)

 Zwykła czarna koszulka bawełniana (2,5 euro)

 Koszulka w paski (4 euro)

 Czarna koszulka na cienkich ramiączkach (2,5 euro)

Biustonosz sportowy (3 euro)


Wpadło Wam coś w oko ?

CLOCHEE - Wygładzający olejek do demakijażu

CLOCHEE - Wygładzający olejek do demakijażu

Witajcie serdecznie,

Dziś kolejny naturalny produkt polskiej firmy Clochee - tym razem napiszę Wam co nieco o olejku do demakijażu, który podobnie jak tonik, znalazł się w gronie ulubieńców zeszłego miesiąca. Przyznam szczerze, że miałam pierwszy raz do czynienia z olejkiem do demakijażu - wcześniej do tego celu używałam płynów micelarnych. Po wielu pochlebnych opiniach produktu marki Clochee, zapragnęłam go mieć! Za taką przyjemność musimy zapłacić 89 zł, czy warty jest swojej ceny ? O tym między innymi przeczytacie w dzisiejszym poście. 


Opakowanie produktu na mój gust jest przepiękne! Produkt zamknięty został w opakowaniu, które zostało wykonane z aluminium - co nadaje niezwykle luksusowego charakteru. Produkt dozowany jest za pomocą wygodnej pompki, która się nie zacina - pozwala na ekonomiczne dozowanie produktu. Do demakijaży wystarczą 1-2 pompki. Konsystencja produktu jest typowo oleista, a sam produkt pachnie niezwykle przyjemnie.


Skład olejku jest naprawdę imponujący. Przede wszystkim znajdziemy w nim olej ze słodkich migdałów, który jest bogaty w witaminy A, B1, B2, B6, D i E oraz podobnie jak tonik, zawiera składniki mineralne oraz olej sezamowy, który rownież bogaty jest w składniki mineralne i witaminę B6. Produkt ma za zadanie pielęgnować cerę, dostarczając jej niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych już na poziomie demakijażu. 


Powiem szczerze, że pierwsze próby demakijażu tym olejkiem były dość toporne, a to za sprawą tego, że nie przeczytałam instrukcji, tylko stwierdziłam, że sama wiem lepiej, ach ta wrodzona upartość. Tym sposobem wzięłam do ręki płatek kosmetyczny, dwie pompki olejku i na oczy - trę oko, ruch dość tępy, nic nie chce schodzić, męczę się i męczę i tak przez tydzień. Dawno nic mnie bardziej niż ta czynność nie zirytowało, ale cóż - po tygodniu naszła mnie refleksja i pomyślałam sobie, że to jest niemożliwe ! Za dużo pozytywnych opinii, za dużo zachwytów... no i przeczytałam sposób użycia - a tam jak wół  "Przed użyciem wstrząśnij, rozprowadź na wilgotnej lub suchej skórze wedle swojego upodobania, wykonaj oczyszczający masaż twarzy i spłucz wodą." Olśnienie ! 


To zmieniło postać rzeczy jak się zapewne domyślacie. Ja to sobie lubię utrudniać jednak życie :P Minusem procesu demakijażu tym olejkiem jest to, że całą czynność należy wykonać dwa razy, by pozbyć się całego makijażu, ale jak już to zrobimy to na naszej cerze ukazuje się efekt WoW !  Olejek zostawia na skórze warstewkę, która nie jest tłusta -  bardzo dobrze się wchłania, dostarczając te wszystkie dobre substancje naszej skórze. Twarz jest wygładzona i mięciutka - ten olejek nie tylko oczyszcza, ale też pielęgnuje. Czy to wszystko jest warte tych 89 zł ? Trudno mi to jednoznacznie stwierdzić, ponieważ nie mam porównania z innymi produktami tego typu - mogę jednak stwierdzić, że warto było w niego zainwestować :)


CLOCHEE - Łagodzący tonik antyoksydacyjny

CLOCHEE - Łagodzący tonik antyoksydacyjny

Witajcie serdecznie,

Dziś przychodzę do Was z recenzją toniku, który gościł w moich ulubieńcach zeszłego miesiąca. Produkt naprawdę wyjątkowy z doskonałym składem  - a to zasługa naszej polskiej firmy Clochee, której motto brzmi "Nie odkładaj do jutra przyjemności, którą możesz mieć dzisiaj". Clochee to produkty naturalne i organiczne, które są w 100 % ekologiczne. Wszystkie produkty składają się wyłącznie z naturalnych składników oraz surowców posiadających certyfikat ECOCERT. Za tą przyjemność trzeba jednak troszkę zapłacić, bo tonik w cenie regularnej kosztuje 55 zł - nie są to jednak pieniądze wyrzucone w błoto :) Jest tego wart !


Opakowanie produktu wykonane jest jak na produkt ekologiczny przystało, z produktów po recyklingu nadające się do ponownego przetworzenia. Sama butelka wykonana jest z ciemnego, półprzezroczystego plastiku - dzięki czemu możemy monitorować ile produktu nam jeszcze zostało. Dozownik z pompką szczerze mówiąc troszkę mnie zaskoczył, bo raczej niespotykane jest takie rozwiązanie przy tonikach - bałam się, że produkt zacznie mi się rozchlapywać na boki przy dozowaniu - jednak moje obawy zostały rozwiane przy pierwszym użyciu. Muszę przyznać, że takie dozowanie produktu jest niezwykle ekonomiczne. Samo opakowanie i szata graficzna sprawiają, że produkt wygląda na luksusowy.


Muszę przyznać, że tonik spełnia wszystkie obietnice producenta: doskonale oczyszcza, tonizuje, nawilża i łagodzi podrażnienia. Jest niesamowicie łagodny, delikatny i bezzapachowy - co jest jego dużym plusem. Ma rewelacyjny skład - zawiera ekstrakt z zielonej herbaty, który zawiera sporo witamin z grupy B, K, C, P oraz sole mineralne. Stosuję go rano i wieczorem, dzięki czemu skóra mojej twarzy jest ukojona, lekko nawilżona - skóra go pije. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, że można stworzyć tak doskonały tonik, który jest delikatny, ma doskonały skład i jest niezwykle wydajny. Bije na głowę tonik z Pat&Rub, oj bije.




Zakupy - Sklep internetowy CLINIQUE

Zakupy - Sklep internetowy CLINIQUE

Witajcie Serdecznie,

Miał być post z Nowościami Kosmetycznymi czerwca, lecz ze względu na mój urlop i wyjazd postanowiłam przełożyć go na koniec miesiąca. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat zakupów w internetowym sklepie Clinique - widziałam na wielu blogach takie posty, więc i ja nie będę gorsza. A sklep kusi, oj kusi. Przez cały czas obowiązuje darmowa dostawa, a do każdego zamówienia możemy wybrać dwie miniatury, dlatego ja rozdzieliłam swoje zamówienie na 5 paczek, w związku z czym otrzymałam sporo Gratisów :)


Do każdego zamówienia możemy wybrać dwie dowolne miniatury. jak ze zdjęcia poniżej:


W sklepie internetowym dostępne są również oferty specjalne:




A teraz czas na prezentację tego, na co się skusiłam:



Skorzystałam z ciekawej oferty na zestaw z kosmetyczką. Zestaw zawiera: kosmetyczkę, tusz High Impact Extreme Volume Mascara 10 ml, kredkę do oczu Cream Shaper For Eyes Black Diamond 1.1 g, krem pod oczy All About Eyes 5 ml / Cena 129 zł


Kolejnym produktem jest Clarifying Lotion 3 - tonik złuszczający, który pokazywałam Wam na mojej Chciejliście / Cena 75 zł


Z kolorówki wpadły do koszyka również produkty z mojej Chciejlisty czyli podkład anti-blemish solutions  / Cena 135 zł oraz pomadka w kredce chubby stick intense /Cena 79 zł

Postanowiłam skorzystać również z nowości na stronie, czyli zestawów na wypróbowanie - bardzo podoba mi się to, że producent daje nam możliwość zakupu miniatur produktów na przetestowanie, zanim zdecydujemy się na pełnowymiarowe opakowanie. Myślę, że takie zestawy również sprawdzą się w zbliżających się wakacyjnych podróżach. Ja skusiłam się na dwa zestawy / Każdy z nich za 49 zł


Zestaw startowy Pore Refining Solutions, który zmniejsza widoczność powiększonych porów. Stwórz piękną i delikatną skórę. Poręczne opakowanie, idealne dla osób podróżująch. 
W zestawie:
Pore Refining Solutions Correcting Serum 7ml
7 Day Scrub 30ml
Pore Refining Solutions Stay Matte Hydrator 7ml
Pore Refining Solutions Perfecting Makeup 1,5ml; odcień Neutral


Zestaw startowy Anti Blemish delikatnie oczyszcza skórę. Usuwa zanieczyszczenia i zapobiega powstawaniu niedoskonałości. Zestaw w poręcznym opakowaniu to idealne rozwiązanie dla osób podróżujących. 
W zestawie:
Anti-Blemish Solutions Cleansing Foam 50ml
Anti-Blemish Solutions All-Over Clearing Treatment 15ml
Anti-Blemish Solutions Clarifying Lotion 60ml
Anti-Blemish Solutions Liquid Makeup 1,5ml; odcień Fresh Ivory


Łącznie za wszystkie zamówienia oraz możliwość skorzystania z oferty specjalnej na kosmetyczkę z miniaturkami, zebrała mi się całkiem spora liczba miniatur:


Myślę, że po powrocie z urlopu zorganizuję dla Was jakieś Clinique'owe rozdanko :)

Od razu chciałam zapowiedzieć, że do dnia 23 czerwca, posty będą pojawiać się bardzo rzadko, ze względu na mój wyjazd - zdążyłam napisać tylko dwa na zapas :P

Buziaki :*




Receptury Babuszki Agafii - Czarny szampon przeciwłupieżowy

Receptury Babuszki Agafii - Czarny szampon przeciwłupieżowy

Witajcie serdecznie,

Kosmetyki rosyjskie cieszą się dużą popularnością i wcale się temu zjawisku nie dziwię ! Przetestowałam już sporo i jak wiadomo zdarzają się produkty lepsze i gorsze. Dziś przychodzę do Was z recenzją perełki, którą odkryłam w ostatnim czasie - kolejny rosyjski szampon który okazał się cudowny. Powinnam jednak zacząć od wyjaśnienia, że łupieżu nie mam, więc trudno mi będzie ocenić jego przeciwłupieżowe działanie. Po szampon sięgnęłam po przeczytaniu pozytywnych opinii, z których wynikało, że jest on bardzo dobry dla skóry głowy, szczególnie jeśli jest ona sucha. Szampon standardowo zakupiłam na stronie SkarbySyberii i kosztował 13,90 zł.



Czarny szampon przeciwłupieżowy Agafii, bez SLS i parabenów. Stworzony na bazie 17 ziół i czarnego korzenia syberyjskiego (Scorzonera hispanica) w połączeniu z roztopionym lodem (miękką, strukturyzowana wodą), jagodami bażyny czarnej i dziegciem brzozowym. Dziegieć słynie z cudownego wpływu na skórę głowy. Poprawia krążenie, zwiększa odporność, likwiduje problemy skórne. Napar ziół  syberyjskich koi skórę głowy i wzmacnia włosy.

Wzmacnia, poprawia strukturę włosa, odżywia, regeneruje. 
Przeznaczony do mycia i codziennej pielęgnacji włosów i pielęgnacji skóry głowy z problemem łupieżu i innymi problemami skórnymi.


Szampon zamknięty jest w plastikowej butki, wykonanej z ciemnego plastiku. Szata graficzna jest standardowa dla produktów Babuszki Agafii. Jedynym minusem opakowania jest zamknięcie, które ma kiepski zatrzask, z tego względu kompletnie nie nadaje się do zabrania ze sobą w podróż - grozi zalaniem :) Jednak stosowanie w warunkach domowych nie powinno sprawiać żadnych kłopotów. 


Konsystencja szamponu jest dość rzadka, czego raczej nie uznałabym za wadę. Szampon przez to bardzo dobrze rozprowadza się po włosach, tworząc fajną pianę. Zapach szamponu kojarzy mi się z zapachem świeżo ściętych tulipanów :) Kolor szamponu określiłabym jako zgniłą zieleń.


Działanie szamponu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Po pierwsze jest to niezwykle przyjemny, delikatny produkt który dobrze się pieni. Po drugie, doskonale oczyszcza włosy, jednocześnie mając korzystny wpływ na skórę głowy. Po trzecie przedłuża świeżość włosów. Już po spłukaniu produktu czuć, że włosy są nawilżone i miękkie. Co prawda należę do osób, które nakładają na włosy codziennie odżywkę, jednak parę razy zdarzyło mi się nie nakładać nic na włosy po umyciu, przed nałożeniem maski (którą nakładam na wysuszone ręcznikiem włosy) i w tym wypadku szampon sprawił, że włosy bardzo dobrze się po nim rozczesywały. Na koniec należy dodać, że szampon ma naprawdę dobry skład oraz bez problemu zmywa z włosów oleje, czego chcieć więcej za dobre działanie i niską cenę ? 


Copyright © 2016 Paulla Beauty , Blogger