Natura Siberica - rokitnikowy duet - szampon + balsam

Natura Siberica - rokitnikowy duet - szampon + balsam

Witajcie Serdecznie,

W dzisiejszym poście zrecenzuję Wam aż dwa kosmetyki firmy Natura Siberica. Jak wiecie, u mnie szał na rosyjskie produkty trwa i namiętnie je ostatnio testuję :) Na początku lutego zrobiłam  swoje pierwsze zamówienie i do przetestowania wybrałam rokitnikowy duet w skład którego wchodzą:
1. Natura Siberica, Oczyszczający szampon rokitnikowy, 400 ml - cena 22,00 zł
2. Natura Siberica, Nawilżający balsam rokitnikowy, 400 ml - cena 22,00 zł
Zamówienie składałam na stronie www.bioema.pl 

Oba produkty zamknięte są w dużych, plastikowych i poręcznych butlach. Szata graficzna jest przepiękna i tym samym bardzo cieszy oko - w łazience na półce, czy pod prysznicem wyróżniają się na tle innych produktów. Mimo dość twardego plastiku, wydobywanie jest bardzo łatwe i wygodne - jestem już przy końcówce, produktów starczy mi na kilka użyć - nie ma żadnego problemu z wydobyciem. Produkty różnią się na pewno konsystencją - szampon jest rzadki, a balsam nieco bardziej gęsty. Zapach produktów jest identyczny i dość specyficzny - ja mam zawsze jakieś dziwne skojarzenia zapachowe, ale ta seria pachnie mi trochę piwem reeds, trochę napojem energetycznym. Na początku dziwny, ale kwestia przyzwyczajenia - mi jak najbardziej odpowiada i uważam, że ma swój urok :)


Natura Siberica, Oczyszczający szampon rokitnikowy

Szampony rokitnikowe Natura Siberika, dostępne są w kilku wariantach - w zależności od typu i potrzeb naszych włosów możemy wybrać:
- Rokitnikowy szampon do włosów z efektem laminowania do włosów zniszczonych 
- Rokitnikowy szampon do włosów głębokie oczyszczenie i pielęgnacja
- Rokitnikowy szampon do włosów intensywne nawilżenie 
- Rokitnikowy szampon do włosów maksymalna objętość

Ja zdecydowałam się na wersję oczyszczającą, ponieważ mam włosy z tendencją do okropnego przetłuszczania się - szczególnie moja grzywka się przetłuszcza - włosy zatem myję codziennie i nie wyobrażam sobie inaczej. Z reguły moje włosy nie podobają mi się już około 8 godzin po umyciu zaczynają się przetłuszczać. Skierowany jest głownie do włosów normalnych i przetłuszczających się. 

Szampon zdaniem producenta:
- głęboko oczyszcza skórę głowy
- wzmacnia cebulki i stymuluje wzrost włosów
- nawilża i odżywia włosy
- działa przeciwłupieżowo

Składniki aktywne: organiczny olejek rokitnika arktycznego, marokański organiczny olejek arganowy, organiczna malina arktyczna, kurylska herbata, głóg, dzika mięta i witaminy A, B2, B6, C.


Już po pierwszym użyciu tego produktu czuć, że nie jest to drogeryjny produkt  :) Konsystencja jest leciutka, zupełnie inna niż, te których dotychczas używałam, a do tego pięknie myje włosy. Pieni się delikatną pianą i bardzo dobrze się spłukuje. Jest bardzo delikatny dla skóry głowy, nie wysusza jej. Jeśli chodzi o  dogłębne oczyszczanie ? Owszem, szampon ładnie oczyszcza włosy i nie można mu nic zarzucić poza tym, że efekty nie utrzymują się zbyt długo. Co prawda, moja fryzura jest świeższa kilka godzin dłużej niż zwykle jednak dalej mnie to nie satysfakcjonuje. Jeśli chodzi o wzmocnienie cebulek - muszę przyznać, że włosy mi mniej wypadają niż wcześniej i ten szampon ma na pewno w tym swój udział. Zgadzam się również, że szampon nawilża i delikatnie odżywia włosy, które są naprawdę w lepszej kondycji. 


Podsumowując - oczyszczający szampon rokitnikowy - jest naprawdę dobrym produktem, który pielęgnuje włosy i do tego ma dobry skład. Jednak na włosach, które się bardzo przetłuszczają tak jak moje - niestety się nie sprawdzi. Nie zmienia to jednak faktu, że produktu bardzo miło mi się używało i cieszę się że mogłam go przetestować. 

Natura Siberica, Nawilżający balsam rokitnikowy

Rokitnikowe balsamy do włosów Natura Siberica, dostępne są w identycznych wersjach jak szampony. Ja wybrałam do przetestowania wersję nawilżającą. Produktu używam jako odżywkę po codziennym myciu włosów, którą trzymam 2-3 min.

Działanie produktu wg. producenta:
- zatrzymuje wilgoć głęboko w strukturze włosów,
- sprawia, że włosy stają się elastyczne i bardziej posłuszne,
- zmniejsza łamliwość włosów,
- ułatwia rozczesywanie.

Składniki aktywne: organiczny olejek z ałtajskiego rokitnika, organiczny marokański olejek arganowy, organiczny olejek cedrowy, organiczny olejek z zarodków pszenicy, miodunka i witaminy A, B5, E, C.

Balsam sprawdził się u mnie równie dobrze co szampon - moje włosy bardziej go polubiły dlatego, że nie nakładałam go na skalp tylko na mniej więcej 3/4 długości włosów. Ze względu na bardzo krótki czas trzymania produktu na włosach efekty może nie były spektakularne, natomiast obietnice producenta jak najbardziej zostały spełnione - przede wszystkim lekkie nawilżenie, idealne rozczesywanie. Moje włosy z natury nie są łamliwe, więc trudno mi się wypowiedzieć na temat zmniejszenia tego procesu.

Produkt jako odżywka do codziennego stosowania sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Myślę, że cena produktu jest adekwatna do jego ogromnej pojemności i jakości.



Na zakończenie dodam, że gdybym miała wybrać między drogeryjnymi produktami do włosów, a rosyjskimi produktami do włosów - postawiłabym na te drugie, które mają porządne składy i nie są drogie. Także w najbliższym roku spodziewajcie się wielu recenzji rosyjskich perełek, bo mam na nie wieeelki apetyt :)
Copyright © 2016 Paulla Beauty , Blogger