Receptury Babuszki Agafii - drożdżowa maska do włosów - na porost włosów


Witajcie Kochani,

Królową dzisiejszego posta będzie maseczka do włosów i to nie byle jaka, rosyjska - od samiuśkiej Babuszki Agafii :) Jak wiecie, postanowiłam wypróbować kilka rosyjskich kosmetyków, wybór padł  na produkty do włosów. Maseczkę o pojemności 300 ml zakupiłam w sklepie www.bioema.pl i kosztowała 15,00 zł. Mogę Wam na wstępie zdradzić, że było to najlepiej wydane 15,00 zł w moim życiu :)

Maseczka zamknięta jest w dużym, plastikowym słoiku. Pod nakrętką znajduje się dodatkowe plastikowe zabezpieczenie i jest to dla mnie bardzo dużym plusem, bo nie lubię mieć upapranej nakrętki. Zapach maseczki nie ma jak na mój węch nic wspólnego z drożdżami  - pachnie raczej maślanymi ciasteczkami - zakochałam się w tym zapachu uważam że jest prześliczny, mimo że jest dość mocny. Konsystencja maseczki jest dość rzadka, wręcz lejąca - co ma swoje plusy i minusy.



Od producenta możemy się dowiedzieć, że piwne drożdże są naturalnym źródłem pełnowartościowego białka, witamin i mikroelementów, które wnikając w strukturę włosów przyśpieszają ich wzrost. Olej z kiełków pszenicy wskazuje działania regenerujące i hamuje wypadanie włosów. Producent zaleca nanieść maskę na czyste i wilgotne włosy i skórę głowy i po 1-2 minutach zmyć ciepłą wodą. 
Ja mogę polecić dwa sposoby używania tej maseczki - w zależności od potrzeb oraz tego, czy chcemy aby produkt starczył nam na dłużej. Pierwszy sposób to stosowanie tej maski tylko na skalp, a na długość włosów możemy nałożyć inną maskę - zużywamy przez to mniej produktu, dbając tylko o porost włosów - ja zrobiłam tak za pierwszym razem. Za drugim razem, postawiłam nałożyć maskę na skórę głowy i całe włosy - i to był strzał w 10 ! 

Z powodu braku czasu w tygodniu na jakieś skomplikowane zabiegi kosmetyczne, postanowiłam, że będzie to moja maseczka weekendowa :) Nakładam ją w każdą sobotę i niedzielę na świeżo umyte włosy - lekko wysuszone ręcznikiem. Włosy zawijam w mój specjalny turban i trzymam około godziny. Już zmywając maseczkę można się po prostu rozpłynąć - włosy są mega śliskie. Bo wysuszeniu widać prawdziwe, namacalne efekty - włosy są gładkie, miękkie - końcówki są rewelacyjnie nawilżone. Uczucie jest mega !- jakby mi ktoś dał nowe włosy ! Żadna, ale to żadna maska nie dawała na moich włosach takich efektów ! Zakochałam się w tym produkcie - za wszystko - za działanie, za zapach, za mega dobry skład, za rewelacyjnie niską cenę.  Co do porostu włosów na chwilę obecną się nie wypowiem, bo stosuję ten produkt za krótko - jednak zeszło to na drugi plan - nawet jeśli nie przyspieszy porostu włosów - to jest to dla mnie nie ważne. Jestem w stanie wybaczyć jej swoja niewydajność - to jest kompletnie bez znaczenia !
Warto zainwestować 15 zł w rewelacyjny produkt do włosów - myślę, że u Was też może się sprawdzić :)


3 komentarze:

  1. kurcze...bardzo mnie do niej zachęciłaś :D jak tylko swoją zużyję to ją zamówię :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam ją jakiś czas temu, według mnie taki mały zwyklaczek, bez szału... a zapach niezbyt przypadł mi do gustu

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Paulla Beauty , Blogger